
Setne urodziny to wyjątkowa chwila w życiu każdego człowieka. Tak niezwykły jubileusz 5 marca świętował pan Edward Furman z Niska. W tym szczególnym dniu nie zabrakło najbliższych, a także przedstawicieli władz samorządowych, którzy przybyli z życzeniami dla dostojnego jubilata.
Pan Edward urodził się 5 marca 1926 roku. Choć większość życia związał z Niskiem, jego losy prowadziły go w różne zakątki Polski. Przez wiele lat mieszkał na Lubelszczyźnie oraz w Bieszczadach. Było to związane ze służbą wojskową, którą rozpoczął jeszcze w młodości, w trudnym czasie niemieckiej okupacji. Wojsko stało się jego drogą zawodową na długie lata. Służąc Ojczyźnie, piął się po kolejnych szczeblach kariery, aż w latach sześćdziesiątych zakończył służbę w stopniu kapitana.
Po odejściu z armii pan Edward nie zwolnił tempa. Podjął pracę na kolei, gdzie spędził kolejne lata swojej aktywności zawodowej. Dziś mieszka wraz z żoną w rodzinnym domu na osiedlu Malce w Nisku.
Jubilat może pochwalić się piękną, wielopokoleniową rodziną. Doczekał się trojga dzieci, pięciorga wnucząt oraz jedenaściorga prawnucząt. Mimo upływu lat nie traci energii i pogody ducha. Jego wielką pasją od lat pozostaje muzyka – pan Edward chętnie sięga po akordeon i wciąż z przyjemnością na nim gra.
W dniu jego setnych urodzin z wizytą do jubilata przybyli przedstawiciele samorządu: burmistrz gminy i miasta Nisko dr Konrad Krzyżak, jego zastępca Katarzyna Ożóg-Bąk oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Nisku Lucyna Drąg. Goście złożyli panu Edwardowi serdeczne życzenia, wręczyli kwiaty oraz upominki.
Uroczystość odbyła się w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, gromkiego „200 lat” oraz okazałego tortu urodzinowego. Był to dzień pełen wzruszeń, wspomnień i radości, który na długo pozostanie w pamięci zarówno jubilata, jak i jego bliskich.




